People of The Sun
- Kategoria: Tokyo
Po południu postanowiliśmy pojechać na Takeshita Street, znajdującą się przy Harajuku Station.
Po południu postanowiliśmy pojechać na Takeshita Street, znajdującą się przy Harajuku Station.
Po spotkaniu z judokami pojechaliśmy na Shibuya, gdzie znajduje się jedno z najbardziej ruchliwych skrzyżowań na świecie. Wcześniej już tutaj byliśmy, ale w deszczu i wczesną porą nie było dużo przechodniów. Teraz też rekord nie padł, ale od biedy może być.
Pierwszą atrakcją tego dnia miał być hyper-roller-coaster znajdujący się w Tokyo Dome City Attractions (czyli takie większe wesołe miasteczko w środku metropolii).
Oprócz nowości wyjazdowych, jaką była wczesna pora naszego wyjścia z hostelu (5 rano) oraz podróży metrem, to reszta po staremu. To co robimy w porannych godzinach nam nie wychodzi.
Pogoda licha. W telepatrzydle zobaczyliśmy, że idzie jakiś tajfun na Japonię. Jutro powinno już się rozpogodzić, wicherek przemieszcza się już w stronę Pacyfiku.
Główny festiwal już za nami. Było świetnie i nawet pogoda nam nie przeszkadzała. Podali 35,7 stopnia więc gorąco.
Wróciliśmy z Nary, kąpiel i wieczorne atrakcje na mieście. Jutro najważniejszy dzień w Kyoto, główna parada festiwalu.
Po całym dniu jazdy na rowerze w słońcu czuliśmy się padnięci, i tak naprawdę bardzo musieliśmy się zmobilizować do wyjścia z Hostelu. Po dojściu do pierwszej platformy nie żałowaliśmy naszej decyzji i daliśmy ponieść się tłumowi mieszkańców pomiędzy uliczkami centrum miasta.